Sekretna metoda trenera Polek. Wyjaśnia otwarcie: „To mój częsty wybór”
„`html
Trener reprezentacji Polski w siatkówce kobiet, Stefano Lavarini, podkreśla znaczenie charakteru zespołu i istotny wkład zawodniczek wchodzących z ławki rezerwowych. Dzięki częstym rotacjom podczas spotkania drużyna znalazła energię, która pozwoliła jej zwyciężyć po wyrównanym starciu z Chinkami, wygrywając 3:2.
Kulisy zwycięstwa z drużyną Chin
Polska reprezentacja awansowała do półfinału Ligi Narodów po zaciętym boju z wymagającym rywalem. Przegrywając już 1:2, w czwartym secie Chinki miały kilka punktów przewagi. W kluczowym momencie trener zdecydował się na zmiany: Paulina Damaske pojawiła się na przyjęciu zamiast Martyny Łukasik, Alicja Grabka objęła rozegranie w miejsce Katarzyny Wenerskiej, a Magdalena Jurczyk zastąpiła Aleksandrę Grykę na środku siatki.
Stefano Lavarini po meczu nie krył uznania dla swojego zespołu: – Ogromne gratulacje dla dziewczyn, które do samego końca utrzymały wiarę w zwycięstwo i nie straciły pewności siebie. Poprawiliśmy grę w bloku oraz przyjęciu w decydujących setach, mimo że nasza gra nie zawsze była najlepsza jakościowo. Ostatecznie jednak udało nam się wygrać dzięki determinacji drużyny oraz wsparciu zmienniczek. Rotowaliśmy składem i znaleźliśmy energię oraz właściwe rozwiązania w kluczowych momentach.
Radzenie sobie ze stresem w trakcie meczu
Spotkanie z Chinkami było pełne napięcia także dla samego trenera. Lavarini zdradził, jak radzi sobie w trudnych chwilach podczas meczu. – Często stosuję tzw. trash talk. Dawniej robiłem to jeszcze częściej, ale nadal zdarza mi się mówić różne rzeczy przez mikrofon lub do sztabu. To pozwala mi się wyciszyć i zachować spokój w rozmowie z zawodniczkami. Czasem też zdarza mi się rzucić jakiś żart czy nawet niecenzuralny komentarz do współpracowników, co pomaga mi wrócić do właściwego nastawienia – tłumaczy szkoleniowiec.
Dodatkowo, sztab reprezentacji wspierał trenera, przekazując mu cenne wskazówki w trakcie spotkania z Chinami. Według Lavariniego, miało to kluczowe znaczenie dla końcowego wyniku. – Bywały momenty, w których wydawało się, że powrót do gry będzie bardzo trudny. Jestem wdzięczny mojemu sztabowi, który pomógł mi nie tylko poprzez podpowiedzi, ale też umożliwił zachowanie spokoju.
Perspektywy przed meczem półfinałowym z Włochami
Polski zespół już dwukrotnie w poprzednich edycjach Ligi Narodów zdobywał brązowe medale i teraz na własnym boisku na pewno mierzy wyżej. W kolejnym meczu czeka ich najtrudniejsze możliwe wyzwanie – rywalizacja z silną reprezentacją Włoch.
Ocena szans i przygotowanie mentalne
– Nie będziemy faworytami, ale działamy na własnym terenie, co jest naszym atutem. Jestem przekonany, że mentalnie będziemy się czuli bardziej komfortowo. Włochy nie przegrały od 27 spotkań i dysponują szerokim składem pełnym zawodniczek światowego formatu. To będzie bardzo trudne wyzwanie, ale czuję, że będziemy odpowiednio przygotowani mentalnie – mówi Lavarini.
Cel i podsumowanie pracy zespołu
Trener podkreśla, że mecz z Chinami dał pozytywne odpowiedzi dotyczące formy drużyny. Zwraca uwagę na cele, jakie zostały postawione przed zespołem na ten sezon:
- Rozwijanie umiejętności zarówno indywidualnych, jak i zespołowych
- Znajdowanie optymalnych rozwiązań, niezależnie od składu na boisku
- Wdrażanie skutecznych zmian w trakcie trwania meczu
Według Lavariniego, osiągnięcie dotychczasowych wyników to efekt wielu miesięcy pracy zarówno nad aspektami technicznymi, jak i taktycznymi.
Spotkanie Polska – Włochy odbędzie się już w sobotę 26 lipca o godzinie 16:00.
„`
