Europejski kraj wprowadza rewolucję – mieszkańcy otrzymają bezpłatny prąd

Europejski kraj wprowadza rewolucję – mieszkańcy otrzymają bezpłatny prąd

„`html

Wybuch konfliktu na Bliskim Wschodzie wyraźnie zdestabilizował rynek ropy naftowej. Wydarzenia te przypominają, jak istotna w globalnych dostawach energii jest cieśnina Ormuz, przez którą transportowana jest około jedna piąta całkowitych zasobów tego surowca. W takiej sytuacji argument za rozwijaniem odnawialnych źródeł energii (OZE) zyskuje na znaczeniu, ponieważ samodzielna produkcja energii eliminuje konieczność korzystania z tankowców i uzależnienia od zmiennych warunków geopolitycznych. Niestety, europejski system elektroenergetyczny nie jest obecnie przygotowany, by w pełni wykorzystać potencjał rosnącego udziału OZE.

Sieć energetyczna niedostosowana do nowych realiów

Europejska sieć energetyczna została zaprojektowana z myślą o funkcjonowaniu dużych, centralnie położonych elektrowni węglowych i gazowych. Obecnie sytuacja uległa zmianie – coraz więcej hubów energetycznych powstaje na wybrzeżach, na morzu oraz w mniej zaludnionych regionach, oddalonych od głównych centrów poboru energii. Wzrost produkcji energii ze słońca i wiatru często przewyższa przepustowość istniejących linii przesyłowych, powodując zatory i marnowanie wytworzonego prądu. Problemem okazuje się zatem nie brak samej energii, lecz brak możliwości jej efektywnego transportu do odbiorców.

Skala generowanych strat jest znacząca:

  • W Wielkiej Brytanii koszty wyłączania turbin wiatrowych oraz uruchamiania innych źródeł energii sięgnęły w zeszłym roku 1,47 miliarda funtów.
  • Niemcy przeznaczyły na rekompensaty za ograniczenie produkcji z OZE aż 435 milionów euro.
  • Według Aurora Energy Research, w 2024 roku całkowite wydatki na zarządzanie przeciążeniami sieci w Europie wzrosły do 8,9 miliarda euro, a ograniczenia objęły aż 72 TWh energii – ilość odpowiadającą rocznemu zużyciu prądu w Austrii.

Nowe pomysły na walkę z ograniczeniami sieci

Brytyjski rząd podjął kroki mające na celu częściowe rozwiązanie tego problemu. W miejsce płacenia farmom wiatrowym za wyłączanie turbin, rozpoczęto pilotaż programu, który przewiduje oferowanie tańszego, a czasem nawet bezpłatnego prądu odbiorcom z obszarów najczęściej dotkniętych ograniczeniami przesyłowymi – głównie w Szkocji i we wschodniej Anglii. Działanie to pozwala lokalnie spożytkować nadwyżki energii, jednak nie rozwiązuje pierwotnej przyczyny problemu, jaką jest niedostosowana infrastruktura sieciowa i ograniczone możliwości magazynowania energii.

Bez kompleksowych reform obejmujących infrastrukturę, magazyny energii oraz elastyczne mechanizmy cenowe, darmowy lub tani prąd może być jedynie tymczasowym rozwiązaniem. Pozostaje swego rodzaju „plasterkiem”, a nie trwałym lekarstwem na problemy sektora energetycznego.

Przymusowe wyłączenia: dlaczego wiatraki stoją?

W sytuacji silnego wiatru system energetyczny otrzymuje więcej zielonej energii, niż jest w stanie odebrać lub przesłać. Operatorzy podejmują wówczas decyzję o ograniczeniu produkcji części źródeł odnawialnych – dochodzi do tzw. przymusowej redukcji wytwarzania. Jednocześnie zapotrzebowanie na energię trwa nadal, dlatego często konieczne jest dokupienie energii z innych, często mniej ekologicznych źródeł, w tym z instalacji opalanych paliwami kopalnymi. W efekcie Europa ponosi podwójne koszty: płaci za niewykorzystany potencjał odnawialnych źródeł energii oraz za zastępowanie tej energii konwencjonalnymi metodami produkcji.

Rekordowe poziomy ograniczeń i rosnące kolejki po przyłączenie do sieci

Analizy wskazują, że rekordowe poziomy ograniczeń produkcji energii ze źródeł odnawialnych występowały już w 2025 roku w Hiszpanii i Francji. W kolejce po przyłączenie do europejskich sieci czeka już ponad 800 GW projektów związanych z energią wiatrową i słoneczną oraz 550 GW związanych z magazynami energii. To pokazuje, że infrastruktura przesyłowa jest znacznie niedostosowana do tempa rozwoju innowacyjnych rozwiązań.

Tani lub darmowy prąd z nadwyżek – czy to się sprawdzi?

Wielka Brytania postanowiła przetestować rozwiązanie polegające na oferowaniu taniego lub czasem bezpłatnego prądu odbiorcom zamieszkującym tereny najczęściej dotknięte ograniczeniami przesyłowymi. Równolegle uproszczono procedury instalacji prostych paneli fotowoltaicznych, niezależnie od klasycznej instalacji dachowej, z myślą o szybszym zagospodarowaniu lokalnych nadwyżek. Pomysł ten pozwala przesunąć popyt bliżej miejsc występowania nadwyżki energii.

  1. Tego typu działania, choć ciekawe z perspektywy krótkoterminowej, raczej nie zachęcą gospodarstw domowych i przedsiębiorstw do inwestycji w technologie takie jak samochody elektryczne, pompy ciepła, magazyny energii czy centra danych, które pozwoliłyby lepiej wykorzystywać tańszą energię wtedy, kiedy jest jej najwięcej.
  2. Programy pilotażowe stanowią rozwiązanie przejściowe, pozwalające na chwilowe zmniejszenie skali problemu, ale nie eliminują jego głównego źródła.
  3. W Polsce tego typu inicjatywy nie są aktualnie dostępne, co oznacza, że rodzimi konsumenci muszą jeszcze poczekać na rewolucję w podejściu do zarządzania energią odnawialną.

„`