Zmarł Georg Koch. Lekarze przewidywali, że przeżyje tylko pół roku
„`html
Kariera piłkarska Georga Kocha
Georg Koch był znanym niemieckim bramkarzem, który w trakcie swojej kariery reprezentował barwy wielu europejskich klubów. Wśród nich znalazły się takie drużyny jak Fortuna Düsseldorf, PSV Eindhoven, Arminia Bielefeld, FC Kaiserslautern, Energie Cottbus, Dinamo Zagrzeb oraz Rapid Wiedeń. W Niemczech rozegrał ponad 200 meczów na szczeblu Bundesligi, a występując w Dinamie Zagrzeb zdobył zarówno mistrzostwo, jak i Puchar Chorwacji.
Po zakończeniu zawodowej kariery zawodniczej nie zrezygnował z futbolu. Koch pracował jako trener bramkarzy w kilku klubach, takich jak Vfb Oldenburg, Fortuna Köln czy Viktoria Köln, przekazując swoją wiedzę kolejnym pokoleniom piłkarzy.
Tragiczna wiadomość o śmierci
Niemieckie media przekazały smutną informację – były bramkarz wielu zespołów zmarł w wieku 54 lat. Fortuna Düsseldorf potwierdziła, że przyczyną śmierci był rak trzustki. Koch dowiedział się o chorobie w kwietniu 2023 roku i ogłosił ją publicznie po roku. Mimo początkowo złych prognoz – lekarze dawali mu tylko pół roku życia – Koch walczył z chorobą przez blisko trzy lata.
Wspomnienia i reakcje środowiska piłkarskiego
Jens Lehmann, były reprezentant Niemiec, wspominał: – To bardzo smutny dzień. Georg odszedł zdecydowanie za wcześnie. Wiele razy graliśmy przeciwko sobie i często był ode mnie lepszy.
Internauci oraz kibice żegnali Kocha ciepłymi słowami, podkreślając jego profesjonalizm i osobowość:
- „Był dobrym człowiekiem, który odszedł od nas o wiele za wcześnie”
- „Zawsze było miło oglądać jego grę”
- „Georg, wzmocnisz zespół tam na górze”
- „Nigdy nie zostaniesz zapomniany”
- „Fantastyczny bramkarz i świetny facet”
Przedwczesny koniec kariery
Kariera Kocha zakończyła się przedwcześnie w sierpniu 2008 roku podczas derbowego spotkania Rapid kontra Austria Wiedeń. Został wówczas trafiony petardą rzuconą z trybun. W wyniku obrażeń doznał wstrząsu mózgu, uszkodzenia ucha oraz trwałych kłopotów z równowagą. W jednej ze swoich wypowiedzi Koch przyznał:
Od wybuchu petardy przez cały czas cierpiałem na zaburzenia równowagi. Zakończenie kariery było bardzo bolesną decyzją, ale nie miałem wyboru.
Walcząc z chorobą nowotworową
Koch wielokrotnie dzielił się swoimi przemyśleniami na temat walki z chorobą. Jak mówił:
Choroba, z którą się zmagam, jest nieuleczalna. Kiedy lekarze dali mi tylko sześć miesięcy, a minął już rok, czułem dodatkową motywację do życia. Pragnąłem jeszcze zobaczyć mecz każdego klubu, w którym występowałem.
- – Są dni, gdy wydaje mi się, że mógłbym wyrwać drzewo z korzeniami.
- – Bywają też chwile, gdy nie mam siły wstać z łóżka, a proste czynności zajmują mi znacznie więcej czasu.
Choroba zmieniła jego codzienność. Georg podkreślał, że narzekanie nigdy nie było w jego stylu, choć często zastanawiał się, dlaczego tak trudny los właśnie jego spotkał. Wspominał także, że pobyt w szpitalu onkologicznym uświadomił mu, że ciężkie choroby dotykają ludzi w każdym wieku, nawet dzieci i młodzież.
„`
