ZUS i PIP wspólnie ruszają z kontrolami. O wyborze firm zdecyduje algorytm

ZUS i PIP wspólnie ruszają z kontrolami. O wyborze firm zdecyduje algorytm

„`html

Nowoczesne narzędzie dla urzędników w walce z nadużyciami na rynku pracy

Zakład Ubezpieczeń Społecznych (ZUS) pracuje nad wdrożeniem zaawansowanego algorytmu, który ma wspomóc Państwową Inspekcję Pracy w skutecznym wykrywaniu przedsiębiorstw ukrywających etaty pod pozorem kontraktów B2B. Dzięki temu nowemu rozwiązaniu kontrole nie będą już przeprowadzane losowo, lecz będą ukierunkowane na firmy, w których system informatyczny wykryje podwyższone ryzyko nieprawidłowości.

Zacieśnienie współpracy między kluczowymi instytucjami

To innowacyjne rozwiązanie stanowi nowy etap współpracy pomiędzy ZUS a Państwową Inspekcją Pracy. Do tej pory kontrole często nie przynosiły oczekiwanych rezultatów ze względu na ich przypadkowy charakter. Dzięki nowemu algorytmowi, inspektorzy PIP otrzymają od ZUS gotową listę firm, w których struktura zatrudnienia wydaje się podejrzana.

Analiza relacji B2B przez algorytm

Kluczową funkcją nowego systemu jest analiza ogromnych zbiorów danych zarejestrowanych przez ZUS. Algorytm został zaprojektowany, aby rozpoznawać konkretne schematy działania, mogące sugerować istnienie fikcyjnego samozatrudnienia. Mimo że szczegóły techniczne są utajnione, specjaliści wskazują na kilka typowych cech, które zwracają uwagę systemu:

  • Wystawianie jednej faktury miesięcznie na rzecz wyłącznie jednego podmiotu.
  • Świadczenie usług natychmiast po przejściu z etatu u byłego pracodawcy do własnej działalności gospodarczej.
  • Trwała i regularna współpraca, która nosi znamiona stosunku pracy (określony czas, miejsce, podporządkowanie przełożonemu).

W pierwszej fazie ZUS skoncentruje się na tzw. scoringu, czyli ocenie ryzyka w oparciu o własne zbiory danych. Wymiana informacji z Państwową Inspekcją Pracy oraz Krajową Administracją Skarbową (KAS) może początkowo przebiegać częściowo manualnie, do czasu wdrożenia w pełni zautomatyzowanego interfejsu.

Nowa siła dla Państwowej Inspekcji Pracy

Jednym z głównych problemów, z jakimi zmaga się Państwowa Inspekcja Pracy, jest niewystarczająca liczba pracowników, która uniemożliwia przeprowadzanie kontroli wszystkich przedsiębiorstw w kraju. Dotychczas inspektorzy opierali działania głównie na zgłoszeniach lub przypadkowych wizytacjach. Dzięki wykorzystaniu danych z ZUS, kontrole będą mogły być bardziej precyzyjne, a ich skuteczność wzrośnie, ponieważ inspektorzy udadzą się do firm, wobec których matematycznie prawdopodobieństwo występowania nieprawidłowości jest najwyższe.

Konsekwencje dla przedsiębiorców

Nadchodzą zmiany, które mogą znacznie ograniczyć swobodę w przenoszeniu pracowników na samozatrudnienie. Pracodawcy korzystający z agresywnych praktyk w zakresie optymalizacji kosztów pracy muszą być przygotowani na możliwość wizyty inspektora dysponującego twardymi dowodami jeszcze przed wejściem do siedziby firmy. Wprowadzenie nowego algorytmu przez ZUS może stanowić poważne wyzwanie dla tych biznesów, które opierają swoją działalność na tańszych formach zatrudnienia, mogąc doprowadzić w nich do głębokich zmian organizacyjnych.

„`