Nowe kryteria Euro NCAP: Denerwujące kierowców „gadżety” znajdą się pod obserwacją
„`html
Rewolucja w testach bezpieczeństwa Euro NCAP od 2026 roku
Pod koniec listopada w belgijskim Leuven, Euro NCAP ogłosiło istotne zmiany w podejściu do testowania bezpieczeństwa samochodów. Nowe wytyczne, które zaczną obowiązywać w 2026 roku, mają lepiej odzwierciedlać rzeczywiste warunki na drogach. Dr Michiel van Ratingen, sekretarz generalny Euro NCAP, podkreśla, że zamierzeniem jest zapewnienie, by nowoczesne technologie faktycznie przyczyniały się do ratowania życia tam, gdzie to najbardziej potrzebne.
Zmodyfikowany system oceniania będzie się opierać na czterech głównych filarach:
- Bezpieczna jazda
- Unikanie kolizji
- Ochrona podczas zderzenia
- Bezpieczeństwo powypadkowe
Każdy obszar będzie oceniany osobno, co umożliwi bardziej precyzyjne wskazywanie mocnych i słabych stron konkretnych modeli aut.
Nowe standardy w ocenianiu interfejsów kierowcy
Jedną z najważniejszych zmian jest wprowadzenie nowych kryteriów dotyczących interfejsu człowiek–maszyna, co bezpośrednio wpłynie na bezpieczeństwo jazdy. Wielu kierowców zgłaszało, że obsługa kluczowych funkcji przez ekrany dotykowe odwraca uwagę podczas prowadzenia. Euro NCAP postanowiło docenić auta z fizycznymi przyciskami do najczęściej używanych ustawień, argumentując, że pozwala to na zmniejszenie rozproszenia uwagi.
- Rozmieszczenie i czytelność przycisków
- Uproszczona obsługa najważniejszych funkcji
Dodatkowo, by zdobyć najwyższe oceny, pojazdy będą musiały być wyposażone w zaawansowane systemy monitorowania kierowcy. Obejmuje to technologie śledzenia ruchu oczu i głowy, pozwalające wykryć zmęczenie lub sygnały świadczące o prowadzeniu pod wpływem alkoholu czy narkotyków.
Systemy wspomagania pod lupą – realne testy, większa akceptacja
Euro NCAP postawi również na rzeczywiste testowanie systemów wspomagania kierowcy. Dotychczas wiele urządzeń była odczuwana jako zbyt inwazyjna, przez co użytkownicy często je wyłączali. Nowe procedury sprawdzą, jak działają asystenci podczas codziennej jazdy, a nie tylko w sztucznych warunkach torowych. Od teraz płynność i intuicyjność działania, zwłaszcza przy asystencie utrzymania pasa ruchu, będą miały istotny wpływ na ocenę końcową. Celem jest eliminacja nieprzewidywalnych czy nadmiernie inwazyjnych interwencji przez elektronikę.
- Ocena w ruchu drogowym
- Unikanie intruzywnych interwencji systemów
W zakresie unikania kolizji pojawią się także zupełnie nowe testy. Obejmą one m.in. ocenę działania przy przypadkowym naciśnięciu pedału gazu zamiast hamulca oraz dodatkowe scenariusze kolizji przy niskich prędkościach, w tym tzw. dooring, czyli niebezpieczne otwieranie drzwi w pobliżu nadjeżdżającego rowerzysty.
Nowe wytyczne dotyczące ochrony pasażerów i bezpieczeństwa po wypadku
Standardowe manekiny używane w crash-testach przestają wystarczać. Nowe wymogi zakładają symulowanie szerszego spektrum pasażerów – od małych dzieci, poprzez osoby bardzo niskie aż do osób bardzo wysokich. Zaawansowane symulacje komputerowe uzupełnią tradycyjne testy zderzeniowe, zapewniając jeszcze większy realizm badań.
Zmiany obejmą również bezpieczeństwo po kolizji. Nowelizacja wymaga, by elektrycznie sterowane klamki w nowych samochodach pozostawały funkcjonalne po wypadku, co ma ułatwić dostęp służbom ratunkowym. Z myślą o coraz większej liczbie aut elektrycznych, wprowadzono przepisy nakazujące właściwą izolację akumulatorów trakcyjnych i instalację systemów ostrzegawczych informujących kierowcę o zagrożeniu pożarem baterii – zarówno w trakcie ładowania, jak i po kolizji.
- Samochody będą zobligowane do automatycznego informowania służb ratunkowych o liczbie osób znajdujących się wewnątrz pojazdu, nawet jeśli nie mają zapiętych pasów.
- Klamki zewnętrzne w samochodach elektrycznych muszą pozostać aktywne po kolizji.
- W pojazdach elektrycznych wymagane będzie lepsze zabezpieczenie akumulatorów oraz systemy ostrzegające przed pożarem baterii.
„`
